"Wypadek to dziwna rzecz - nigdy go nie ma, póki się nie zdarzy".
To wiedział nawet Kubuś Puchatek, a Ty?
Wypadki w pracy nie tylko (niestety) się zdarzają, ale i zdarzają się nie wtedy, kiedy byśmy tego chcieli. Co warto o nim wiedzieć? Dzisiejszy wpis to krótkie podsumowanie tego co wiem i tego jak wobec wypadków postępuję.
ZDARZYŁO SIĘ i co teraz?
Jeśli nie uda się przeciwdziałać wypadkom, trzeba przenalizować co zaszło. I czy zdarzenie jest wypadkiem, czy też nie.
Przede wszystkim, bardzo ważne (przynajmniej dla mnie) dla poznania przyczyn źródłowych jest analiza miejsca zdarzenia. Jeśli jestem na miejscu - lecę i widzę na własne oczy. Ale zazwyczaj wypadki są wtedy, gdy mnie na obiekcie nie ma. I tu ważna jest współpraca. Warto, żeby osoby kierujące pracownikami na zmianie nie tylko zadzwonili powiedzieć, że zdarzył się wypadek. Ale żeby sprawdzili NIEZWŁOCZNIE po wypadku miejsce zdarzenia. I żeby zrobili zdjęcia pokazujące jego dynamikę.
Ja osobiście bardzo chwalę sobie taką współpracę. Z trzech powodów:
- szybka weryfikacja miejsca zdarzenia = szybki działania zapobiegawcze
- poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo w dobrych rękach - u kierownika
- 100% informacji o układzie na miejscu zdarzenia
Niestety. Kiedy trafisz na miejsce zdarzenia po kilku godzinach, jest to już zupełnie inna miejscówka. Komponenty mogą stać inaczej. Palety mogą być inne, a maszyna mogła już zostać trzy razy przezbrojona.
NIE KAŻDE ZDARZENIE TO WYPADEK - definicja
No właśnie. Żeby zdarzenie było wypadkiem w pracy, spełnione muszą być 4 warunki jednocześnie, bo:
Za wypadek przy pracy traktuje się nagłe zdarzenie, wywołane przyczyną zewnętrzną, które spowodowało uraz lub śmierć pracownika, a które zaszło w trakcie pracy.
No to teraz cyk - szybka analiza tych 4 warunków:
- NAGŁOŚĆ - generalnie tu sprawa najczęściej jest dość prosta. Nagle zsunął się nóż na udo i mamy nagłość. Ale nagłość może też dotyczyć zdarzeń powstałych w ciągu trwania całej zmiany roboczej, lecz okres ten nie może zostać przekroczony. I takie też stanowisko w tej sprawie przyjął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dn. 25.03.1963r. (II PU 27/63). Zapytasz - ale że co się może stać? odpowiem - na przykład złamanie zmęczeniowe.
- PRZYCZYNA ZEWNĘTRZNA - nie ma lipy. Uraz musi powstać po kontakcie z czynnikiem zewnętrznym. Czyli mówić ogólnie - pochodzić musi spoza organizmu. A co jeśli ktoś miał nadwyrężone kolano, bo miał uraz sportowy i nagle podczas ciągnięcia wózka jezdnego pęka torebka stawowa? Ano nic. Bo przyczyna wewnętrzna i zewnętrzna mogą współwystapić. Wypadku nie ma, jeśli nie można stwierdzić przyczyny zewnętrznej. A jakie to mogą być przyczyny? Oczywistości, takie jak ostre narzędzia, gorące powierzchnie i mniej oczywiste - takie jak silne przezycia psychiczne. Tak, tak - nagły stres spowodowany sytuacją w robocie który spowoduje zawał, może być przyczyną zewnętrzną.
- URAZ - niby oczywistość. Jeśli dochodzi do uszkodzenie tkanek ciała lub narządów człowieka wskutek działania czynnika zewnętrznego, mogłoby się wydać że widzisz i stwierdzasz uraz. Gdyby nie jedno ALE. Bo swoje trzy grosze w interpretacji urazu dorzucił Sąd Najwyższy stwierdzając, że „stwierdzenie w konkretnej sprawie, czy u ubezpieczonego wystąpił uraz należy poprzedzić szczegółowymi ustaleniami faktycznymi. Ich dokonanie wymaga specjalistycznej wiedzy medycznej, w tym celu zespół powypadkowy, który ma wątpliwości dotyczące wystąpienia u poszkodowanego urazu, powinien zasięgnąć opinii lekarza, w zakresie niezbędnym do oceny rodzaju i skutków wypadku”.
Jako, że ja lekarzem nie jestem i wykształcenia medycznego również nie posiadam, żebym mogła stwierdzić uraz potrzebuję dokumentacji medycznej uraz taki potwierdzający. Gdy mam wątpliwości - wysyłam odpowiednie zapytanie do lekarza medycyny pracy, z prośbą o określenie rodzaju urazu. To nie wszystko. Uraz - zgodnie z orzecznictwem sądowym- jest pojęciem bardzo szerokim. I dotyczy nie tylko ran, czyli anatomicznych uszkodzeń. Mogą nim być nadwyrężenia tkanek lub po prostu pogorszenie stanu zdrowia (również psychiczne). Przy czym dolegliwości bólowe, urazem, same w sobie nie będą. - ZWIĄZEK Z PRACĄ - warunek, który potrafi nastręczyć nie lada trudności. Definicja wskazuje, że zdarzenie można uznać za wypadek, jeśli doszło do niego w trakcie pracy:
- podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych;
- podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia;
- w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.
A co w przypadku nie świadczenia pracy sensu stricte, a zaspokajaniu własnych potrzeb pracownika, które z tą pracą są związane. Przykład - zdarzenia powstałe podczas przerwy socjalnej, również wykazywać będzie związek z pracą.
Analizując konkretny przypadek, ja zawsze zastanawiam się czy doszło do zerwania związku z pracą. A będzie to miało miejsce, gdy pracownik bez usprawiedliwienia prawnego nie wykonuje pracy w czasie i w miejscu, w którym powinna wykonywać.
TAKICH DWOJE, PRAWDĘ O WYPADKU CI POWIE
Po otrzymaniu zgłoszenia, pracodawca ma obowiązek powołać zespół powypadkowy. Jego skład to nie przypadek - budują go konkretne 2 osoby. Kto?
- BHP-owiec
- Społeczny inspektor pracy (a jeśli nie ma obowiązku go powoływać - przedstawiciel pracowników)
- pracodawca lub
- pracownik wykonujący zadania służby BHP lub
- specjalista spoza zakładu
USTALAMY FAKTY
No dobrze. Ale co w sumie powinien zrobić taki zespół? Ustalić co i jak, biorąc pod uwagę poniższe informacje, które musi zebrać:
- przeanalizować miejsce zdarzenia - tak, zdjęcia od brygadzistów to za mało; warto pójść i samemu obejrzeć co i jak oraz zrobić dokumentację fotograficzną, a następnie opisać miejsce zdarzenia, biorąc pod uwagę, czy miejsce zdarzenia spełnia wymagania BHP.
- porozmawiać z osobą poszkodowana oraz świadkami (jeśli tacy byli) - musisz poznać wersję poszkodowanej osoby oraz (jeśli taka osoba była) świadka. Co do świadka - warto być tu ostrożnym i rozmawiać z tymi osobami, które mogą coś wnieść do sprawy - albo bezpośrednio zdarzenie widział, albo mają informacje, które naświetlą zdarzenie - ktoś kto coś słyszał, ale nie widział, może jedynie utrudnić dojście do prawdy.
- przeanalizować opinię lekarską i jeśli to potrzeba zasięgnąć opinii lekarza
PROTIP-y
Wypadki wypadkami, ale są też pułapki czyhające na tych co je analizują. Warto o nich pamiętać
- DZIAŁASZ STEREOTYPOWO i NAWYKOWO - pamiętaj o tym i niczego nie zakładaj z góry; zanim orzekniesz przyczyny - sprawdź wszystko dokładnie.
- PAMIĘĆ TO FIGLARZ - i płata figle; jeśli to możliwe korzystaj z obiektywnych źródeł wiedzy i miej dystans do informacji pochodzących z głów ludzi
- SPYCHOLOGIA - wiadomo, wypadki zdarzają się niezdarom, nam nie...najczęściej zakładamy że ktoś doznał wypadku bo jest X. Tymczasem gdy my jesteśmy poszkodowanymi przyczyny tkwią w warunkach pracy (a nie w nas). Ważne, by o tym pamiętać i szukać przyczyn bardziej poza poszkodowanym, niż w nim.
O CZYM PAMIĘTAĆ
- protokół musisz utworzyć w ciągu 14 dni od zgłoszenia zdarzenia,
- nie ma terminu po którym nie można zgłosić wypadku,
- wypadek lub zdarzenie wymagają podjęcia działań zapobiegawczych i korygujących,
- prowadzić należy rejestr wypadków,
- pamiętać należy o wypełnieniu karty statystycznej wypadku do GUS-u
Pozdrowionka i BeHaPpY
Żurka

Brak komentarzy: