Jak klasyfikować fryzjerkę, kosmetyczkę, przedstawiciela handlowego, czy szewca? Jakie szkolenia okresowe BHP im zaplanować i zorganizować? Czy wszystkich traktować równo?
Te pytania zaczęły kotłować się w mojej głowie kilka tygodni temu. Znam przepisy. Mam swoje zdanie na ten temat, ale postanowiłam zapytać u źródła. Napisałam zapytanie z prośbą o wyjaśnienie do Państwowej Inspekcji Pracy oraz Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej. Co ustaliłam?
SŁOWO WSTĘPU
Skąd z mojej głowie zrodziły się te pytania? Ano stąd, że miałam pomóc komuś wybrać dobre szkolenie okresowe, a jako że bliska mi to osoba, nie chciałam wprowadzić jej w błąd. Zaczęłam więc sprawdzać, tak dla pewności. I tu konieczne jest małe zebranie informacji.
CO NA TO PRZEPIS
Ano. Pracodawca ma obowiązek co jakiś (określony) czas powtarzać swoim pracownikom szkolenia w zakresie BHP - jedno na całe życie to za mało. Typy szkoleń okresowych określono w Rozporządzeniu w sprawie szkoleń BHP. Z niego dowiesz się, że szkolenia te organizuje się dla 6 grup pracowniczych:
Szkolenie okresowe odbywają:
1)osoby będące pracodawcami oraz inne osoby kierujące pracownikami, w szczególności kierownicy, mistrzowie i brygadziści;2)pracownicy zatrudnieni na stanowiskach robotniczych;3)pracownicy inżynieryjno-techniczni, w tym projektanci, konstruktorzy maszyn i innych urządzeń technicznych, technolodzy i organizatorzy produkcji;4)pracownicy służby bezpieczeństwa i higieny pracy i inne osoby wykonujące zadania tej służby;5)pracownicy na stanowiskach administracyjno-biurowych;6)pracownicy niewymienieni w pkt 1–5, których charakter pracy wiąże się z narażeniem na czynniki szkodliwe dla zdrowia, uciążliwe lub niebezpieczne albo z odpowiedzialnością w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.
No i super. Nic tylko wybrać grupę i voila!
Pierwsza myśl - muszą mieć robotnicze, bo nic innego nie pasuje! Chyba, że...
A co z punktem numer 6?
Zastanów się - czy poziom obciążenia organizmu pracą jest taki sam u niej, jak i u pracownika pracującego przy linii pracującej w określonym tempie, albo na magazynie, przy układaniu paczek?
Oczywistym jest, że nie jest to praca administracyjna. Że są narażeni na czynniki niebezpieczne i szkodliwe. Ale kto z nas nie jest? Czy asystent zarządu nie ma żadnych zagrożeń? Rzecz jasna MA.
Przepisy jednak nie pokazują nam jak dokonać klasyfikacji konkretnej osoby, zajmującej określone stanowisko do grupy szkoleniowej.
CO NA TO PIP i MRiPS?
Muszę powiedzieć, że zdarza mi się pytać o radę u źródła. I zawsze dostaję odpowiedź. Co jest super. I tym razem nie było inaczej.
Obie instytucje wskazały na Rozporządzenie o którym wspomniałam wyżej, jako na miejsce w którym określono, jakie rodzaje szkoleń okresowe możemy wybrać.
Co do samej kwalifikacji:
- PIP
"(...) w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na fakt, iż decydującym będzie rodzaj wykonywanej pracy i faktyczny zakres czynności wykonywanych na danym stanowisku, a nie nazwa stanowiska. Przeważająca ilość czynności wykonywanych siłą mięśni może sugerować, kwalifikację do stanowiska robotniczego. Fakt narażenia pracownika na czynniki szkodliwe dla zdrowia, uciążliwe lub niebezpieczne nie jest w tym przypadku rozstrzygający. Na czynniki niebezpieczne w pracy mogą być narażenie pracownicy ze wszystkich grup wymienionych w § 14 cytowanego rozporządzenia. Ostateczna kwalifikacja stanowisk pracy mająca wpływ na zastosowanie właściwych terminów szkoleń okresowych w zakresie bhp jest leży w gestii pracodawcy, który ponosi odpowiedzialność za przestrzeganie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy."
- MRiPS
"Decyzję o zaliczeniu określonych stanowisk pracy występujących w zakładach pracy do grup stanowisk określonych w ww. rozporządzeniu podejmuje pracodawca. I tak dla przykładu:
• do osób kierujących pracownikami zalicza się mistrzów, brygadzistów, kierowników wydziałów i innych komórek organizacyjnych;
• do pracowników na stanowiskach robotniczych zalicza się operatorów maszyn, pracowników transportowych, monterów i innych, na których stanowisku przeważają czynności robotnicze, tj. angażujące mięśnie człowieka (np. związane z obsługą maszyn czy przemieszczaniem ciężarów);
(...)
• do pracowników wymienionych w § 14 ust. 2 pkt 6, których charakter pracy wiąże się z narażeniem na czynniki szkodliwe dla zdrowia, uciążliwe lub niebezpieczne albo z odpowiedzialnością w zakresie bhp, zalicza się w szczególności pracowników podmiotów wykonujących działalność leczniczą, szkół i innych jednostek organizacyjnych systemu oświaty oraz instytutów badawczych.
(...)
Szkolenie okresowe pracowników na stanowiskach (niezależnie od zaszeregowania), na których są wykonywane prace szczególnie niebezpieczne przeprowadza się nie rzadziej niż raz w roku.
W opinii Departamentu Prawa Pracy o zaliczeniu określonych stanowisk do robotniczych bądź innych, na których zatrudnieni pracownicy podlegają obowiązkowi szkolenia w dziedzinie bhp według ustalonego programu, decyduje przede wszystkim charakter pracy wykonywanej na tych stanowiskach. Jeżeli podczas pracy na określonym stanowisku przeważają czynności robotnicze tj. przy zaangażowaniu mięśni człowieka (np. związane z obsługą maszyn czy przemieszczaniu ciężarów) – to stanowisko takie powinno być zaliczone do stanowisk robotniczych. Ustaleń takich powinien dokonywać pracodawca na podstawie znajomości charakteru pracy wykonywanej na określonych stanowiskach pracy."
CZYLI, ŻE CO Z TEGO WYNIKA?
Z odpowiedzi PIP i MRiPS wynika, że:
- decyzję kogo i z czego przeszkolić podejmuje pracodawca - jeśli się pomyli, to będzie to jego/jej odpowiedzialność;
- klasyfikację należy dokonać w oparciu o proces pracy, a nie nazwę stanowiska - to oznacza, że w 2 firmach mogą pracować ludzie, którzy zajmują to samo stanowisko, ale jako że zajmują się innymi rzeczami operacyjnymi, możliwe że będą mieli inne rodzaje szkoleń okresowych;
- w przypadku rozstrzygnięć dotyczących szkoleń w grupie pracowników robotniczych - kluczowym kryterium ilość czynności wykonywanych siłą mięśni.
WSKAZÓWKI DO KWALIFIKACJI
Jak widać w ramach odpowiedzi nie uzyskałam konkretnej i jasnej informacji fryzjerka = stanowisko robotnicze, bo może nie być to prawda. Różni fryzjerzy, różnie mogą zostać ocenienie. Co w takim razie zrobić i jak dobrze dokonać klasyfikacji?
Moim zdaniem, odwołać trzeba się do oceny ryzyka zawodowego i określić w niej czy większość prac wykonywana jest przy użyciu mięśni i jaki jest w związku z tym nie tylko ryzyko dla układu mięśniowo-szkieletowego, ale przede wszystkim jak duże energii pracownik wytraca. Mówiąc inaczej - czy praca jest lekka, średnia czy ciężka. Wobec powyższego warto przeprowadzić analizę wydatku energetycznego. Dlaczego?
Każdy z nas używa mięśni. Pisząc te słowa używam obu rąk, siedzę napinając mięśnie pleców, o mięśniach związanych ze wzrokiem nawet nie wspominam. Ale nikt nie pokusi się o stwierdzenie, że jest to praca na stanowisku robotniczym.
Moim zdaniem, nie jest błędem klasyfikacja fryzjerów do kategorii 6 szkoleń okresowych, ze względu na fakt, iż znani mi fryzjerzy używają głównie mięśni w rękach, a podczas pracy mogą stać lub siedzieć. Oczywiście jest jeszcze temat chemii, ale samo jej użycie nie powoduje klasyfikacji do grupy robotniczej. Bo grupa 6 obejmuje pracowników narażonych na czynniki szkodliwe (obciążenie układu mięśniowo-szkieletowego) oraz niebezpieczne (np. kontakt z sub. chemicznymi)
A Ty co myślisz - zostaw swoją opinię w komentarzu.
Pozdrowionka i BeHaPpY
Żurka

Brak komentarzy: