Czym MASZYNA jest każdy widzi. Ale czy na pewno?
Rewolucja przemysłowa, która wprowadziła maszyny do powszechnego przemysłowej codzienności, ułatwiła z pewnością życie wielu osób. Nagle rzeczy, które dostępne były dla nielicznych - spowszedniały. Ale, choć maszyny stały się udogodnieniem dla wielu nitek przemysłu, niosły również za sobą nowe zagrożenia. I po dziś dzień, nie wszystkie zniknęły.
1. MASZYNA - czym jest, a czym nie jest?
Analizując zagadnienie związane z bezpieczeństwem podczas użycia maszyn, określić należy czym one są. W Polsce MASZYNY definiowane są przez dwa dokumenty:
- ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI z dnia 30 października 2002 r. w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy
- Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 21 października 2008 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn
W tym pierwszym MASZYNA zdefiniowana jest jako "wszelkie maszyny i inne urządzenia techniczne, narzędzia oraz
instalacje użytkowane podczas pracy, a także sprzęt do tymczasowej pracy na wysokości, w szczególności
drabiny i rusztowania"
I tu pierwsze zaskoczenie. DRABINA TO MASZYNA. RUSZTOWANIA TO MASZYNY. A skoro tak, to podlegają tym samym przepisom co na przykład tokarka, wtryskarka, czy inna frezarka.
W tym drugim dokumencie, który zgodny jest z Dyrektywą Parlamentu Europejskiego, która znana jest szerszej publiczności jako Dyrektywa Maszynową, zdefiniowano MASZYNĘ jako:
a) zespół wyposażony, lub który można wyposażyć, w mechanizm napędowy inny niż bezpośrednio wykorzystujący siłę mięśni ludzkich lub zwierzęcych, składający się ze sprzężonych części lub elementów, z których przynajmniej jedna jest ruchoma, połączonych w całość mającą konkretne zastosowanie,
b) zespół, o którym mowa w lit. a, bez elementów przeznaczonych do jego podłączenia w miejscu pracy lub do podłączenia do źródeł energii i napędu,
c) zespół, o którym mowa w lit. a i b, gotowy do zainstalowania i zdolny do funkcjonowania jedynie po zamontowaniu na środkach transportu lub zainstalowaniu w budynku lub na konstrukcji,
d) zespoły maszyn, o których mowa w lit. a-c, lub maszyny tzw. nieukończone, które w celu osiągnięcia określonego efektu końcowego zostały zestawione i są sterowane w taki sposób, że działają jako zintegrowana całość,
e) zespół sprzężonych części lub elementów, z których przynajmniej jeden jest ruchomy, połączonych w całość, przeznaczony do podnoszenia ładunków, którego jedynym źródłem mocy jest bezpośrednie wykorzystanie siły mięśni ludzkich.
b) zespół, o którym mowa w lit. a, bez elementów przeznaczonych do jego podłączenia w miejscu pracy lub do podłączenia do źródeł energii i napędu,
c) zespół, o którym mowa w lit. a i b, gotowy do zainstalowania i zdolny do funkcjonowania jedynie po zamontowaniu na środkach transportu lub zainstalowaniu w budynku lub na konstrukcji,
d) zespoły maszyn, o których mowa w lit. a-c, lub maszyny tzw. nieukończone, które w celu osiągnięcia określonego efektu końcowego zostały zestawione i są sterowane w taki sposób, że działają jako zintegrowana całość,
e) zespół sprzężonych części lub elementów, z których przynajmniej jeden jest ruchomy, połączonych w całość, przeznaczony do podnoszenia ładunków, którego jedynym źródłem mocy jest bezpośrednie wykorzystanie siły mięśni ludzkich.
I tu kolejna ciekawostka. Wymagania zasadnicze nie zniosły wymagań minimalnych dla maszyn. A to oznacza, że obie definicje są w mocy prawnej.
Cóż można powiedzieć o tych dwóch definicjach? I o tych dwóch dokumentach?
Dyrektywa Maszynowa porusza kwestie związane z produkcją i oddawaniem do użytku maszyn po raz pierwszy na terenie kraju UE. Nie dotyczy maszyn używanych, sprowadzanych między krajami UE.
Rozporządzenie ws. minimalnych wymagań (oparte na Dyrektywie Narzędziowej) z kolei - jak sama nazwa pełnego dokumentu wskazuje - dotyczy ich użytkowania. Czyli tego co się dzieje, gdy producent przekaże maszynę, a jej nowy właściciel lub właścicielka podpisze jej odbiór.
2. Użytkowanie maszyn w praktyce
Ustalmy rzeczy podstawowe. Co mam zatem na myśli mówiąc o BEZPIECZEŃSTWIE MASZYNOWYM? Ano wszelkie czynności i prace związane z zapewnieniem obsługującym maszyny ludziom bezpieczeństwo. Czyli taki stan w którym człowiek COME IN & COME OUT z pracy w stanie nienaruszonym.
Bo to jest jakoś tak, że żadna ze znanych mi maszyn nie uznała nagle AHA, czas na małe co nieco. O ten operator się nada! Żadna z nich nie biegała za nikim po halach...
Znam jednak operatorów, którzy postanowili "przechytrzyć" technologię. I wielu ta sztuka się nie udawała, co przypłacali często jakąś formą kalectwa...
Obowiązki związane z eksploatacją maszyn w firmie spoczywają na pracodawcy i pracowniku. Poniżej znajdziesz szczegółowe informacje na ten temat.
PRACODAWCA
Podstawowe obowiązki dla pracodawców ujęte zostały w art. 215 Kodeksu Pracy:
Pracodawca jest obowiązany zapewnić, aby stosowane maszyny i inne urządzenia techniczne:
1) zapewniały bezpieczne i higieniczne warunki pracy, w szczególności zabezpieczały pracownika przed urazami, działaniem niebezpiecznych substancji chemicznych, porażeniem prądem elektrycznym, nadmiernym hałasem, działaniem drgań mechanicznych i promieniowania oraz szkodliwym i niebezpiecznym działaniem innych czynników środowiska pracy;
2) uwzględniały zasady ergonomii.Swoje obowiązki znaleźć możesz również w art. 51 - 61 Rozporządzenia ws. ogólnych przepisów BHP.
Jednak w praktyce CO ZROBIĆ, ŻEBY MOJE MASZYNY BYŁY BEZPIECZNE PODCZAS PRACY?
No to po kolei:
- maszyny oddane do użytku PRZED 01.01.2006r.
Na szczęście Państwowa Inspekcja Pracy przygotowała wsparcie dla osób oceniających takie maszyny, a znaleźć je możesz np. TU
- maszyny oddane do użytku PO 01.01.2006r.
Przede wszystkim maszyny te muszą spełniać oczywiście wymagania zasadnicze określone w Dyrektywie Maszynowej. Kto dba o to by tak było? Przede wszystkim producent tej maszyny lub jego upoważniony przedstawiciel. To na nich spoczywa obowiązek zapewnienia, że maszyna jest bezpieczna. A gdy już to zrobią muszą oznaczyć maszynę w sposób prawidłowy znakiem CE. To on stanowi naoczne potwierdzenie, że spełnione zostały warunki postawione przez Dyrektywę. Jest jeden, malutki ZONK - podobne oznaczenie ma znak CHINA EXPORT.
W jaki sposób je rozróżnić sprawdzić możesz na poniższym zdjęciu.
Producent dostarczyć musi również DTR, czyli dokumentację techniczno-ruchową w języku UE oraz instrukcję bezpiecznej pracy oraz deklarację zgodności w języku kraju w którym maszyna będzie oddawana do użytku. Tobie pozostaje sprawdzenie ww. rzeczy są na miejscu.
Ja osobiście zawsze sprawdzam, czy wszystkie maszyny spełniają warunki bezpieczeństwa, w oparciu o wytyczne dot. minimalnych wymagań.
Oki, ale to wersja light. Kupujesz i wprowadzasz nową maszynę do Polski. Sprawa czyta jak łza.
Komplikacje pojawiają się, gdy chcesz sprowadzić maszynę do Polski z innego kraju UE, gdzie ta maszyna została już oddana do użytku. Inaczej bowiem sprawy się będą miały gdy kupować będziesz maszynę używaną.
Prawo nakłada na Ciebie obowiązek, aby maszyny spełniały właściwe przepisy. Ale maszyna została oddana do użytku w innym kraju, więc jej producent nie musi Ci niczego dostarczać w języku polskim, ponieważ Dyrektywa Maszynowa dotyczy nowo wprowadzanych maszyn na rynek. Zgodnie z moim stanem wiedzy, ja osobiście zalecam, aby w takim przypadku:
- przetłumaczyć na język polski Deklarację Zgodności maszyny oraz jej instrukcję
- ściągnąć DTR
- przetłumaczyć oznaczenia bezpieczeństwa
- przeprowadzić kontrolę wejściową maszyny, sprawdzając też wymagania minimalne
- maszyny modernizowane
Pamiętać jednak należy, że głęboka modernizacja oznacza, że to Ty jako właściciel maszyny poświadczyć musisz jej bezpieczeństwo - producent tej maszyny z tej odpowiedzialności zostaje niejako z automatu zwolniony.
Poza ww. bardzo ważną kwestią jest:
- EGZEKOWOWANIE STOSOWANIA OSŁON BEZPIECZEŃSTWA MASZYN. I nie mam tu na myśli podsunięcia pod nosy zatrudnionych osób oświadczeń o zakazie blokowania osłon. To zda się na nic. Mówię o realnym reagowaniu, gdy ktokolwiek podejmie chociażby próbę mostkowania osłony. Egzekwowanie choć kojarzy się z przymusem, jest obowiązkiem osób zatrudniających, pracodawców. Brak takiego zachowania, to niewypełnianie obowiązków nałożonych przez Kodeks Pracy i narażanie na utratę zdrowia i życia. A w związku z tym, w momencie wystąpienia wypadku, czekać Cię może odpowiedzialność karna z tego tytułu. Nie dlatego że pracownicy nie mieli informacji. Lecz dlatego, że widząc że te zasady są łamane nie reagujesz, nie egzekwujesz, nie wydajesz poleceń usunięcia zagrożenia. Przymykasz oko na zagrożenie. I tylko w teorii jest tak, że "przecież to dorośli ludzie, poinformowano ich o zagrożeniu i zasadach ich sprawa jeśli je łamią". W praktyce to Twoje wyzwanie, aby każdy tych zasad przestrzegał.
- PRZYGOTOWANIE INSTRUKCJI PRACY dla obsługującego maszynę (określić kto może tam pracować i z jakimi kwalifikacjami, co powinien zrobić przed, po i w trakcie pracy, jakie są czynności zabronione oraz poinformować o postępowaniu na wypadek awarii) oraz OCENIĆ RYZYKO PRACY z maszyną. oba te dokumenty warto zrobić, tzn. nie kupować gotowca, a uszyć ją na miarę potrzeb, odwołując się również do zapisów poczynionych przez producenta w instrukcji dostarczonej przez niego.
PRACOWNIK
Podstawowym obowiązkiem pracownika jest PRZESTRZEGANIE PRZEPISÓW BHP. Obowiązek ten wynika bezpośrednio z Kodeksu Pracy. A przez przestrzeganie przepisów BHP rozumieć należy m.in. stosowanie ochron zbiorowych i dbałość o maszyny. Oznacza to więc, że maszyny które mają osłony bezpieczeństwa nie mogą być przez nikogo blokowane, mostkowane, zdejmowane. I owszem, myślę, że prawie każde zabezpieczenie da się obejść, czasem nawet sami producenci wskazują w jaki sposób, aby umożliwić niektóre prace konserwacyjne. Ale w większości znanych mi przypadków maszyny były mostkowane, bo:
- zawsze tak było i inaczej się nie da
- szybciej usunę awarię
- muszę usuwać awarię w biegu, bo rozruch maszyny długi
Koronny argument - szybciej... Oczywiście, być może jest szybciej, choć zazwyczaj różnica czasowa była jednak mniejsza, niż operatorowi się wydawała. Ale nawet jeśli ona jest to czy ten zaoszczędzony czas zostanie zwrócony, gdy dojdzie do wypadku? Gdy palec będzie krwawił? Gdy maszyna zmiażdży dłoń?
Czy maszyna którą należy wyczyścić z człowieka zadziała szybciej? Czy maszyna zablokowana przez prokuraturę badającą przyczyny wypadku ciężkiego będzie bardziej wydajna? Czy bez ręki/ palca/ nogi będzie Ci się szybciej pracowało?
Mostkowanie, czy też blokowanie osłon i obchodzenie systemów bezpieczeństwa prędzej czy później kończy się wypadkiem. To zwykłe kuszenie losu. A każde takie działanie jest uszkodzeniem maszyny. A używanie uszkodzonej maszyny, jest niedozwolone.
Zresztą fakty są takie, że MASZYNA NIE MA SWOJEGO MÓZGU - WOBEC CZEGO TY MUSISZ UŻYĆ SWOJEGO, ŻEBY NIE DOSZŁO DO WYPADKU.
Zagadnienie bezpieczeństwa związanego z użytkowaniem maszyn, jest zagadnieniem bardzo złożonym. Dzisiaj przedstawiłam Ci jedynie podstawowe kwestie, które mam nadzieję ułatwią Ci pracę.
Pięknego dnia i BeHaPpy
Żurka






Super, krótko ale konkretnie
OdpowiedzUsuńDziękuję
Usuń